Strona 3 z 5 PierwszyPierwszy 12345 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 135 z 190

Wątek: "Z wielkiej chmury mały deszcz?", czyli Stowarzyszenie zgłasza zespół...

  1. Powrót do góry    #91
    Użytkownik
    Dołączył
    19-06-2009
    Postów
    373
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 2 w 2 postach
    Postawiłbym jednak przede wszystkim na jakikolwiek stadion. Choćby to był tor z wałami ziemnymi wokół i jakimś zapleczem techniczno-organizacyjnym. Klimat w stylu skandynawskim. Można na nim przynajmniej szkółkę i parę imprez turniejowych zorganizować.

  2. Powrót do góry    #92
    Ekspert Awatar zabovsky
    Dołączył
    19-02-2011
    Postów
    4,736
    Kliknij i podziękuj
    67
    Podziękowania: 2,238 w 1,034 postach

  3. Powrót do góry    #93
    Stały bywalec Awatar urbi_et_orbi
    Dołączył
    10-01-2006
    Postów
    1,492
    Kliknij i podziękuj
    6
    Podziękowania: 7 w 4 postach
    Dlaczego nieciekawie? Przecież Stowarzyszenie i Spółka to zupełnie dwa różne podmioty. W zarządzie Stowarzyszenia nie ma ani jednego byłego członka zarządu Spółki. Ba! Spółkowiczów nie ma nawet wśród członków PSŻ *

    * Tekst ten zalatuje skrajnym sakrazmem
    Ponoć nie popełnia błędów tylko ten, co nic nie robi. Jestem zatem idealny! Ukryta zawartość

  4. Powrót do góry    #94
    Użytkownik
    Dołączył
    19-06-2009
    Postów
    373
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 2 w 2 postach
    Czy mógłbyś jednak pisać trochę bardziej otwartym tekstem? Znowu podsuwasz jakieś niedomówienie, które niczego nie wyjaśnia. Konkretniej, proszę. Każdy, który nie ściskał jeszcze członków PSŻ chciałby wiedzieć konkretnie dlaczego Stowarzyszenie nie jest dobre.
    Ostatnio edytowane przez blic ; 13-01-2012 o 10:27

  5. Powrót do góry    #95
    Stały bywalec
    Dołączył
    29-11-2006
    Postów
    789
    Kliknij i podziękuj
    12
    Podziękowania: 9 w 5 postach
    Szkoda że nie będzie już słychać żużla na Golaju, a trochę ciekawych imprez się szykowało:

    31 maj 1/4 IMP
    05 lipiec 1/2 SK
    25 lipiec el.MPPK

  6. Powrót do góry    #96
    Stały bywalec Awatar Latosi79
    Dołączył
    19-05-2009
    Postów
    1,488
    Kliknij i podziękuj
    31
    Podziękowania: 41 w 31 postach
    Widać ze na sezon są przygotowani tylko są problemy ze stadionem.Oby im sie udało załatwić ten stadion.Jest jeszcze dużo ciakawych zawodników do łykniecia

  7. Powrót do góry    #97
    Stały bywalec Awatar urbi_et_orbi
    Dołączył
    10-01-2006
    Postów
    1,492
    Kliknij i podziękuj
    6
    Podziękowania: 7 w 4 postach
    Cytat Zamieszczone przez Latosi79 Zobacz posta
    Widać ze na sezon są przygotowani
    Że niby kto jest przygotowany??? Jaja se robisz, czy co?

    Tak czy siak, jestem ciekawy w jakim kierunku to wszystko pójdzie...

    P.S Blic. Naprawdę nie trzeba było być blisko klubu, aby przez ostatnie dwa sezony widzieć co się dzieje na linii PSŻ - PSŻ Sp. z o.o.. Wystarczy poczytać newsy, chociażby na SF, począwszy od utworzenia Spółki.
    Ostatnio edytowane przez urbi_et_orbi ; 13-01-2012 o 15:51
    Ponoć nie popełnia błędów tylko ten, co nic nie robi. Jestem zatem idealny! Ukryta zawartość

  8. Powrót do góry    #98
    Użytkownik Awatar Piekarnik92
    Dołączył
    14-03-2010
    Postów
    256
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    http://www.sportowefakty.pl/zuzel/20...la-nie-bedzie/

    ''Nadal z nimi negocjujemy, ale do porozumienia jeszcze daleka droga.'' - raz jest mowa że lada dzień i będzie wiadomo a teraz że daleka droga ... (mydlenie oczu nic więcej)

    ''Do końca stycznia musimy podpisać umowy z zawodnikami. Najbliższe dni to czas na podjęcie decyzji związanych z obiektem. Chcemy jechać w lidze i widzimy na to realne szanse.'' - Chyba żaden zawodnik nie zdecyduje się na jazde w Poznaniu, bardzo dobre słowa Norbiego , Miśka , Fajfera ,Czałowa i innych zawodników potwierdzających to co się dzieje w klubie nie napala optymizmem. Teraz zawdonik przychodzący do Poznania będzie patrzył czy klub ma najmo stadionu na okres rozgrywek ... Zdaje mi się jedno Olimpia obniży koszty stadoniu a pod koniec dobije taką cene że będziemy mecze oddawać walkowerami .

    ''Jeżeli chodzi o obiekt na sezon 2012, to władze stowarzyszenia nie mają wariantu B.'' - następne mydlenie oczu ! Po co były rozmowy z Tarnowem Podgórnym o to żeby powstał kameralny stadion , pisanie że może na Stadionie przy Głównej powstanie tor.?

  9. Powrót do góry    #99
    Stały bywalec Awatar Latosi79
    Dołączył
    19-05-2009
    Postów
    1,488
    Kliknij i podziękuj
    31
    Podziękowania: 41 w 31 postach
    "Że niby kto jest przygotowany??? Jaja se robisz, czy co?"

    Chcemy startować na Olimpii, to nasz priorytet. Jest również szansa na żużel w Poznaniu, ponieważ mamy kwotę konieczną do odjechania sezonu. Wszystko zostało wyliczone realnie. Założyliśmy minimalne wpływy, a koszty policzyliśmy maksymalne. Szansa jest, ale w pewnym sensie wszystko w rękach Olimpii - dodaje na zakończenie.

    To miałem na myśli ze mają budżet i zawodnicy sie zgłaszają do klub którzy chcą tu startować,jedyny problem to stadion.Wiec maja kapuste na odjechanie sezonu.Kapujesz?????teraz

  10. Powrót do góry    #100
    Użytkownik Awatar Piekarnik92
    Dołączył
    14-03-2010
    Postów
    256
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Napisłem tylko to o czym myślę ...

    Wiesz tak naprawdę wszystko pięknie ładnie się mówi na początku że jest budżet a potem co ? Może teraz są odpowiedni ludzie (nie znamy ich , nie było spotaknia z kibicami)

    Naprawde Ci ludzie co kierowali drużyną zrobili wielki "-" dla Poznania .

  11. Powrót do góry    #101
    Użytkownik
    Dołączył
    18-12-2010
    Postów
    145
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Gdzie są teraz Ci co krzyczeli że spółka była taka dobra?
    Wychodzi prawda o spółce (a to nie wszystko tylko mała część takich wiadomości), problemy ze stadionem to tylko część prawdy, niekompetencja to główna przyczyna tego bałaganu który jest w chwili obecnej!
    Z braku wyboru, wybieram Stoważyszenie, bo przy nich istnieje minimalna szansa na żużel w Poznaniu!

  12. Powrót do góry    #102
    Stały bywalec Awatar Latosi79
    Dołączył
    19-05-2009
    Postów
    1,488
    Kliknij i podziękuj
    31
    Podziękowania: 41 w 31 postach
    Gdzie jest pan Lewandowski i Fajfer ktorzy chcieli budowac tor.Frajerstwo nic wiecej.

  13. Powrót do góry    #103
    Zaawansowany Awatar hhuunntteerr
    Dołączył
    15-10-2006
    Postów
    1,561
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękował 2 razy w 1 poście
    Cytat Zamieszczone przez PIKNIK-WIKTOR Zobacz posta
    Gdzie są teraz Ci co krzyczeli że spółka była taka dobra?
    Tu jestem Panie Wiktorze! Tu!
    A tak nawiasem to wielu co mówiło dobrze o Spółce również ją ganiło

    Co do zakładania minimalnych wpływów to chyba już raz to przerabialiśmy i wyszło jak widać
    EKA Z GOLAJA
    www.ekazgolaja.pl

  14. Powrót do góry    #104
    Użytkownik
    Dołączył
    18-12-2010
    Postów
    145
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Fajnie że jesteś, dawno Cię nie widziałem, już sie niepokoiłem że zniknełeś razem z prezesostwem
    Mam nadzieje że dane nam będzie jeszcze przy piwku pogadać o PSŻ i żużlu.
    Pozdrawiam i do zobaczenia

  15. Powrót do góry    #105
    Początkujący
    Dołączył
    13-07-2010
    Postów
    49
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    @Piekarnik:
    z torem w Tarnowie pomyliłeś chyba spółkę ze stowarzyszeniem.
    Ale mniejsza z tym, może ja się mylę.

    Moim zdaniem: zostały 2 tygodnie. Jeśli chodziłoby tylko o zawodników, to pewnie dało by radę. Ale z tym stadionem, to postawię tysiaka, że nie da rady (i chciałbym to przegrać).

  16. Powrót do góry    #106
    Zaawansowany Awatar Magda81
    Dołączył
    06-05-2007
    Postów
    2,390
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękował 2 razy w 1 poście
    Generalnie to się sami sfrajerzyliśmy. Nie umieliśmy się zebrać i wyrazić ostro swojego zdania, mydlono nam oczy do końca ( gratulacje dla tych, którzy uwierzyli w stadion w Tarnowie ), i łyknęliśmy to. Poznańskie Stowarzyszenie Żenady. Czekam co będzie dalej.
    Scorpio Maurus Ultras !
    Fanatyczny Styl Życia !

  17. Powrót do góry    #107
    Stały bywalec
    Dołączył
    29-11-2006
    Postów
    789
    Kliknij i podziękuj
    12
    Podziękowania: 9 w 5 postach
    Cytat Zamieszczone przez urbi_et_orbi Zobacz posta
    Naprawdę nie trzeba było być blisko klubu, aby przez ostatnie dwa sezony widzieć co się dzieje na linii PSŻ - PSŻ Sp. z o.o.. Wystarczy poczytać newsy, chociażby na SF, począwszy od utworzenia Spółki.
    Nie no Urbi, SF bliżej zawsze było do Spółki niż do Stowarzyszenia z tego co wiem. A po drugie to wystarczy poczytać ogólne forum SB by wiedzieć jaką opinie wśród kibiców żużla mają SF.

  18. Powrót do góry    #108
    Administrator Awatar darkness
    Dołączył
    02-08-2001
    Postów
    4,859
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 56 w 5 postach
    Cytat Zamieszczone przez SvR Zobacz posta
    Nie no Urbi, SF bliżej zawsze było do Spółki niż do Stowarzyszenia z tego co wiem. A po drugie to wystarczy poczytać ogólne forum SB by wiedzieć jaką opinie wśród kibiców żużla mają SF.
    A to ostatnie zdanie to bardzo ciekawe stwierdzenie jest. Można prosić o podzielenie się tą wiedzą? Może bowiem dane, którymi dysponuję oraz te które są ogólnodostępne są przez siły obce spreparowane
    pozdrawiam
    Dariusz Górzny

  19. Powrót do góry    #109
    Użytkownik Awatar Piekarnik92
    Dołączył
    14-03-2010
    Postów
    256
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Cytat Zamieszczone przez erique Zobacz posta
    @Piekarnik:
    z torem w Tarnowie pomyliłeś chyba spółkę ze stowarzyszeniem.
    Ale mniejsza z tym, może ja się mylę.


    Nie wiem kto już rozmawiał spółka czy stowarzyszenie ale szkoda że nie mają tego planu B co do stadionu.

  20. Powrót do góry    #110
    Stały bywalec
    Dołączył
    29-11-2006
    Postów
    789
    Kliknij i podziękuj
    12
    Podziękowania: 9 w 5 postach
    Panie Darku, nie od dziś wiele osób nie tylko na forum do skrótu SF dodaje literkę Y w środku (nie bez powodu). Nie pierwszy raz czytam i sam stwierdzam że NIEKTÓRE wyniki zawodów na stronie SF są nie prawdziwe (chodzi mi wyłącznie o dział Żużel) , z błędami itp. Zresztą wytykają to sami internauci. A co do danych ogólnopolskich to powiem tak:
    każda stacja TV ma najwyższą oglądalność, każda gazeta ma największą "czytalność" itd. itd. Kliknięcie na stronę nie oznacza że ją regularnie czytam i że w ogóle coś tam czytam. Swego czasu kolega prosił mnie żebym "klikał" na jego stronę kilka razy w ciągu dnia (tylko po to żeby mieć dużą ilość wejść) nawet nie wiem co to za strona. Ja słysze teksty, że np. wczoraj Wiadomości w TVP oglądało 3 mln widzów, to znaczy że zapytali każdą z tych osób czy wczoraj oglądał Wiadomości? Choć jestem żużlowym statystykiem, takie "szacunki" mnie po prostu śmieszą.

  21. Powrót do góry    #111
    Stały bywalec
    Dołączył
    22-05-2010
    Postów
    820
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Niektórzy chyba zapomnieli, że spółka przejęła długi stowarzyszenia startowała z dużym "-" na koncie i dzięki niej mieliśmy żużel I ligowy w 2010 i 2011 roku.Spółka też ma swoje za uszami, ale totalne ciśnięcie na nich jest niepotrzebne i nie na miejscu.Teraz to stowarzyszenie chce startować na 0, bo ich długi przepadły, jednak gdzie jest jakikolwiek honor ? Tak samo spółka nie odbiera telefonów od zawodników, to jest szczyt chamstwa.W Rybniku Ci sami ludzie zgłaszają zespół, którzy narobili milionowych długów, tylko że zgłaszają się jako spółka z.o.o, więc "nowy" podmiot.Takie rzeczy tylko w polskim żużlu.PZM powinno wprowadzić przepis, prezes/prokurent odpowiada własnym majątkiem za długi klubu, nie wiem jakby to wyglądało z prawnego punktu widzenia, ale wtedy żaden sternik klubu nie ważyłby się wydać więcej niż ma nawet o złotówkę.Nie należy zapominać o największym grabarzu poznańskiego żużla, miastu know-how.

  22. Powrót do góry    #112
    Użytkownik
    Dołączył
    19-06-2009
    Postów
    373
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 2 w 2 postach
    Cytat Zamieszczone przez urbi_et_orbi Zobacz posta
    Naprawdę nie trzeba było być blisko klubu, aby przez ostatnie dwa sezony widzieć co się dzieje na linii PSŻ - PSŻ Sp. z o.o.
    Sarkazm ma to do siebie, że sugeruje odwrotność tego, co się faktycznie powiedziało.
    Zaczynam się zatem gubić, bo, ponoć z sakrazmem, napisałeś: "Przecież Stowarzyszenie i Spółka to zupełnie dwa różne podmioty. W zarządzie Stowarzyszenia nie ma ani jednego byłego członka zarządu Spółki. Ba! Spółkowiczów nie ma nawet wśród członków PSŻ."
    Czyli, że miałoby być całkiem odwrotnie.
    O ile jestem w stanie wyobrazić sobie, że zarząd spółki był w składzie stowarzyszenia, o tyle jak sprawa wygląda obecnie wiedzą tylko osoby najbliższe tematowi. SF nic na ten temat natomiast nie podaje.

    PS. Panu Prezesowi Górznemu chętnie ponownie zaśpiewałbym "Łubudubu!"

  23. Powrót do góry    #113
    Administrator Awatar darkness
    Dołączył
    02-08-2001
    Postów
    4,859
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 56 w 5 postach
    Pozwolę sobie odpowiedzieć i tym razem bronić dobrego imię:
    1. błędne wyniki czy błędy w wynikach? Bo jeżeli to drugie - to i owszem, przy liczbie zawodów idącą w setki czy tysiące - nie ma możliwości by błędów w wynikach (bo błędne wyniki to może raz do roku), zaręczam jednak, że ten odsetek i tak jest najniższy w polskim internecie wśród serwisów żużlowych!

    2. dodawanie sławnego "y" - obecnie używane z przyzwyczajenia przez wielu, a geneza prosta, pochodzi od ludzi, którym SF podpadło (IMO niesłusznie, ale kibic reaguje emocjonalnie), choćby Rybnik (kiedyś) czy Tarnów (niedawno), a być wkrótce Poznań? (choć tutaj kibice są po drugiej stronie). Najwięcej zaś - od przedstawicieli tzw. konkurencji - serwisów i serwisików w internecie jest wiele, każdy ma po kilkunastu - kilkudziesięciu współpracowników, w większości to tzw. aktywni internauci. Co najprościej i najtaniej zrobić przeciw konkurencji? Podważyć jego dobre imię, szkalować, wyciągać błędy, obrażać - stąd takie zainteresowanie SF ze strony pewnej grupy internautów. Tego się nie zmieni, z tym trzeba żyć Podobne przypadki mamy w przypadku prasy czy tej bardziej opiniotwórczej (Gazeta Wyborcza) czy tej mniej (Super Express, Fakt), czy też telewizji (TVP, Polsat) - z takimi przydomkami po osiągnięciu pewnego zasięgu trzeba się liczyć i tyle

    3. W sprawie statystyk/oglądalności - to jednak jest Pan mocno w błędzie, ale to wynika jak czytam z praktycznie żadnej wiedzy o mierzeniu ruchu w internecie.

    Ale po kolei:

    - sformułowanie, kliknięcie na stronę nie oznacza czytania - w przypadku TV (jest włączony ale nie oglądam świadomie - ok), w przypadku gazety (leży mi na kolanach, żona położyła - nie czytałem - ok), ale w przypadku internetu - wpisać adres, nacisnąć enter - tak for fun?! To nie jest nieświadome (zakładam) działanie

    - kolega, który prosił by klikać - widać jakiś amator - co najwyżej to może wpływać na odsłony, ale na podstawie odsłon nie generuje się rankingu witryn, więc totalnie bez sensu działanie

    - I najistotniejsze - precyzyjność statystyk per osoba w odniesieniu do TV jest wątpliwa, bo opiera się na szacunkach zachowań grupy reprezentatywnej. Natomiast internet ma tą przewagę, że jest mierzalny co do JEDNOSTKI. Większość liczących się serwisów internetowych w Polsce jest objęta badaniem realizowanym przez Gemius na zlecenie PBI opartym o site-centric. Co to oznacza? Otóż w kodzie każdej witryny i każdej jej podstrony (np. także tej strony w tym temacie na SportsBoard.pl) jest wpięty kod Gemiusa, który zlicza odsłony, czas spędzony przez internautów na witrynie i co najważniejsze jest podstawą określenia liczby real users (nie mylić z cookies, które można skasować i dlatego nie są stosowane jako wykładnik), które definiuje oglądalność co do jednej osoby w skali miesiąca. To jest uznany standard - tak przez WSZYSTKIE liczące się serwisy w Polsce jak też domy mediowe i agencje, które na tej podstawie wydają kasę reklamodawców). Istotne: z tych badań widzimy ilu jest tzw. jednoodsłonowców - wg Pana twierdzenia "nieświadomych" że wpisali adres i weszli na konkretną stronę. To po pierwsze

    - po drugie - są międzynarodowe serwisy może nie oddające co do sztuki liczby userów (bo nie mają wpiętych kodów), ale udostępniające statystyki porównawcze między serwisami (najpopularniejsza i najbardziej wiarygodna to alexa.com).

    - po trzecie - w Polsce od dość dawna prowadzony jest ranking opiniotwórczości mediów z podziałem na tv, prasę, radio, internet. Ten ranking obejmuje WSZYSTKIE media w Polsce, a realizowany i układany jest w ujęciu miesięcznym na podstawie cytowań przez inne ogólnopolskie media (głównie prasa i tv). W kategorii Internet SportoweFakty.pl są JEDYNYM serwisem sportowym regularnie znajdującym się w TOP6 od wielu wielu miesięcy, kilkukrotnie będąc na podmium i nawet wygrywając miesięczne rankingi (przed tvn24.pl, onet.pl, money.pl, rp.pl i innymi potęgami). Więcej są praktycznie jedynym serwisem w rankingu, który nie jest powiązany z ogromną grupą kapitałową (typu Agora czy ITI).

    - po czwarte wreszcie - jakiś czas temu OBOP realizował badanie na reprezentacyjnej grupie Polaków dot. sportu żużlowego. Zapytam m.in. - jakie medium (ze wszystkich kategorii, tj. tv, internet, prasa, radio) jest PIERWSZYM źródłem informacji dla Pani/Pana o sporcie żużlowym. SportoweFakty.pl zostały precyzyjnie (tj. świadomie, gdzie respondent podał pełną i poprawną nazwę z .pl, a wiemy, że świadomość nazw stron internetowych jest różna i wujek Google często jest wykorzystywany) wskazane jako najpopularniejsze medium przez WIĘKSZOŚĆ badanych, uzyskując czterokrotnie więcej wskazań niż drugi podmiot w rankingu.

    Pomijam inne (też w sumie miarodajne) parametry zauważalne przez każdego, jak np. liczba osób, które kliknęły Lubię to na FB dot. SF w odniesieniu do innych mediów o tematyce dominującej żużlowej - proporcje jakieś 15/1. Pomijam także parametr obrazujący liczbę odsłon per Czytelnik w skali miesiąca - to także pokazuje co jest czytane (btw. pomijane są odsłony sekundówki - user wszedł i zamknął a świadome czytanie - wszystko jest mierzalne). Pomijam wreszcie dane (które w internecie także można zmierzyć!) - jak Czytelnik poruszał się kursorem myszki po stronie, gdzie wykonywał interakcje ze stroną! (to na udowodnienie, że nie są to puste odsłony a świadome użytkowanie)

    To są FAKTY OBIEKTYWNE i bardzo precyzyjnie mierzalne (zwłaszcza pierwszy i trzeci). Biorąc pod uwagę w tym kontekście statystyki pokazujące (bo mógłby paść zarzut, że SF to przecież nie tylko żużel), że zdecydowaną większość ruchu w serwisie generuje sekcja żużel i w/w statystyki w znakomitym odsetku dotyczą tylko i włącznie żużla z pełną stanowczością należy stwierdzić, że SF są niekwestionowanym liderem jeżeli chodzi o żużel w polskim internecie najbardziej OPINIOTWÓRCZYM medium w tym zakresie (nie ujmując innym serwisom)

    Reasumując: zasięg i pozycja SF (proszę zobaczyć ile klubów eligowych i niższych lig zgłasza się po patronat SF, jakie wydarzeniom w żużlu SF patronują) na dziś jest taka jak wynika z wyżej przytoczonych FAKTÓW (nie szacunków!). I tyle w sumie w tym temacie.

    Innym (i ciekawym) zagadnieniem jest analiza jak opinia niewielu potrafi wpłynąć na postrzeganie danego podmiotu (w tym przypadku portalu internetowego) przez postronnych obserwatorów - czemu wyraz dał Szanowny Przedmówca i jak ta opinia potrafi zamazać obiektywne postrzeganie faktów.

    Przepraszam za długi off topic - ale temat kiedyś w końcu wymagał gdzieś mojego stanowiska
    Ostatnio edytowane przez darkness ; 14-01-2012 o 11:02
    pozdrawiam
    Dariusz Górzny

  24. Powrót do góry    #114
    Administrator Awatar darkness
    Dołączył
    02-08-2001
    Postów
    4,859
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 56 w 5 postach
    Jak już się pojawiłem - to kilka słów na temat relacji stowarzyszenie - spółka.

    Na wstępie uprzedzam - moje wpisy w tym temacie mogą być bardzo nieobiektywne z wiadomych lub nie względów

    Po pierwsze uważam, że relacje na linii stowarzyszenie - spółka, trudne relacje co prawda miały wpływ na bieg historii, tj. jak to się wszystko poukładało (a raczej nie), niemniej nie demonizowałbym ich i czynił główną przyczyną tego co się wydarzyło w 2011 roku

    Po drugie - należałoby dla potrzeb dyskusji wprowadzić ... dwie definicje stowarzyszenia.

    Pierwsza - gdy mówimy o organizacji i ludziach do 2009 roku, tj. o ogranizacji, którą miałem przyjemność współtworzyć w kwietniu 2004 roku (m.in. z ... Piotrem Szymańskim, pierwszym prezesem PSŻ), organizacji, która rozwinęła skrzydła pod kierownictwem Śp. P. Tomka Wójtowicza, którą tworzyli tacy ludzie jak Tomek, ale także która skupiała ludzi pracy, ludzi, którzy organizowali zawody, nie szczędząc sił i czasu, by wspomnieć o toromistrzu, kierownikach parku maszyn, wirażowych, czy innych osobach wykonujących społecznie pracę na rzecz PSŻ, jak obecny przecież tu Urbi.

    Druga - to stowarzyszenie po powstaniu spółki, z którego usunięte zostały przez władze tej organizacji WSZYSTKIE osoby związane z Tomkiem, z małżonką Tomka na czele. Organizację, z której usunięto lub w inny sposób zasugerowano odejście części ludzi pracy. Organizację, która swój skład osobowy zmieniła o jakieś 80-90%. By nie być gołosłownym: w październiku 2009 przed śmiercią Tomka stowarzyszenie liczyło ok. 40 osob i dziś liczy podobną liczbę osób. Wtedy znałem wszystkie, z dzisiejszego składu może 5-7 osób.

    Powyższe pokazuje, że mówić o Poznańskim Stowarzyszeniu Żużlowym dziś jako o tej samej organizacji, która tworzyła żużel w 2004 roku i kolejnych to jest.... Organizacja co prawda nazywa się tak samo, ale ludzie w znakomitej większości inni. Pytanie jak postrzegamy funkcjonowanie takiej organizacji jak stowarzyszenie - czy tylko przez pryzmat nazwy i barw czy przez pryzmat ludzi. Dla mnie zawsze najważniejsi są ludzie, którzy dany byt tworzą, pudełko w formie nazwy - jest tylko koniecznym dodatkiem...

    Bynajmniej nie oceniam ludzi, którzy dziś tworzą stowarzyszenie (poza tymi kilkoma, których kojarzę), bo ciężko oceniać ludzi, których się nie zna. Może to są faktycznie cudowni społecznicy, którzy wzniosą poznański żużel na wyżyny?

    W każdym razie ja z tą organizacją dziś emocjonalnie nie jestem nijak związany, ani też formalnie. Wyrzucili mnie! Tak - i to z adnotacją, że za ... działanie na szkodę stowarzyszenia. Cóż, jeśli założenie Poznańskiego Stowarzyszenia Żużlowego (a faktycznie je zakładałem nie tylko jako figurant na liście, ale przygotowując m.in. podwaliny formalne i osobowe, np. pisząc pierwszy statut), a następnie społeczne działanie przez prawie 6 lat na jego rzecz (w tym dopuszczając do jego grona ludzi, którzy mnie i wyżej wymienionych wyrzucili!) było działaniem na jego szkodę to informuję, że przyjąłem decyzję z pokorą dopatrując się w zarzucie o działanie na szkodę odrobiny prawdy - patrz ostatni nawias - napisane kursywą

    Miałem nie oceniać, ale jednak muszę. Wyobraźcie sobie bowiem, że Poznańskie Stowarzyszenie Żużlowe złożyło doniesienie (niedawno, raptem miesiąc temu!) na spółkę o możliwości popełnienia przestępstwa poprzez przywłaszczenie mienia stowarzyszenia. Tzn. twierdzą, że udostępnili jakiś tam sprzęt do przygotowywania zawodów na gębę spółce, a po sezonie 2011 spółka tego im nie oddała. Rzecz jasna zostałem wezwany na Policję by złożyć zeznania, mimo że minęło już 20 miesięcy od kiedy nie uczestniczę aktywnie w życiu poznańskiego klubu żużlowego.

    Pomijam totalny brak zasadności zarzutu, bowiem:
    a. przejście części sprzętu na spółkę wynika z umowy sprzedaży z 2009 roku, potwierdzonych fakturą wystawioną przez Stowarzyszenie, a następnie przez urzędy (!!!) - jak np. zarejestrowanie przez urząd polewaczki na spółkę
    b. zaś inne niby przywłaszczone mienie nigdy nie było przez spółkę użytkowane po jej powstaniu

    Na tej liscie (bodajże 7 czy 9 pozycji) są jednak dwa kwiatki

    Mały hicik: otóż Stowarzyszenie znalazło u siebie jakiś dokument, że w bodajże 2005 roku kupiło jakąś drukarkę laserową za 400 kilka złotych. Skoro dziś (po 7 latach!) jej nie mają na stanie - to pewnie spółka ją przywłaszczyła i trzeba donieść! Czujecie to: w 2005 roku musielibyśmy kupić drukarkę, typowego IRON MANA wśród drukarek, skoro miała w takiej organizacji jak klub sportowy (gdzie dokumentów - faktury, umowy, zgody na start, terminarze itp.itd - tworzy się w tysiącach) grzecznie i bezawaryjnie pracować minimum lat 5!

    Ale to nic! Prawdziwy hicior!
    Obecne Stowarzyszenie znalazło, że w 2008 roku (w maju) kupiliśmy także odtwarzacz DVD, którego (a jakże!), także dziś nie mogą znaleźć!

    Teoretycznie zarzut rozsądniejszy, tyle że udowadniający, iż obecne stowarzyszenie ma niewiele wspólnego z tym naszym, starym stowarzyszeniem, a te osoby które były w nim kiedyś i w nim są dziś (i coś pamiętać wręcz powinny) nie tylko mentalnie zapominają o tym wszystkim co dobre w historii PSŻ bywało.

    Do meritum: owszem - kupiliśmy jako stowarzyszenie takie DVD w maju 2008 roku, ale też w maju 2008 roku się go pozbyliśmy ...wręczając go jako prezent Adamowi Skórnickiemu z okazji 15 lecia startów, podczas turnieju zorganizowanego na Golęcinie!.

    Więcej: dwie lub trzy z osób, które składały miesiąc temu to zawiadomienie (będąc we władzach Stowarzyszenia) aktywnie się na tym turnieju pokazywały i o wręczanym prezencie wiedzę miały!

    Więcej!
    http://upload.wikimedia.org/wikipedi...Sq%C3%B3ry.JPG

    Pod tym adresem zdjęcie z prezentacji turnieju, co prawda nie widać otrzymanych prezentów (bo wiele ich było), ale inna ciekawostka - widać i to bardzo dobrze: obecnego wiceprezesa Stowarzyszenia, a wtedy (jak mnie pamięć nie myli) członka Komisji Rewizyjnej, który jak widac z pełną świadomością i radością uczestniczył w tym święcie Skóry, co nie przeszkodziło mu po 3 latach zapomnieć o tamtych wydarzeniach i domagać się dziś od spółki wydania DVD, które (długo przed powstaniem spółki) było ... prezentem dla Adasia Skórnickiego!)

    Naprawdę, wierzcie lub nie - 5 minut nie mogłem powstrzymać na przesłuchaniu śmiechu, gdy mnie o to DVD spytano, tj. co z nim... spółka zrobiła!

    Miało być kilka słów - wyszedł dłuższy wywód, a dopiero zaczynam)

    ps. cdn. - to tylko tak tytułem wstępu z odrobiną humoru, choć do śmiechu dziś chyba nikomu nie jest...
    Ostatnio edytowane przez darkness ; 14-01-2012 o 19:49
    pozdrawiam
    Dariusz Górzny

  25. Powrót do góry    #115
    Stały bywalec Awatar urbi_et_orbi
    Dołączył
    10-01-2006
    Postów
    1,492
    Kliknij i podziękuj
    6
    Podziękowania: 7 w 4 postach
    Panie Darku...A może tak o książce czas pomyśleć? Sam Pan doskonale wie, jak treściwa byłaby to pozycja

    A tak na poważnie. Skoro zapowiada Pan, iż to nie koniec forumowych opowieści o otoczce wokół poznańskiego speedwaya, bardzo chciałbym usłyszeć od Pana w jednym z następnych epizodów, co według Pana jest przyczyną "niepowodzenia" działalności Spółki co do dalszego rozwoju czarnego sportu w stolicy Wlkp.?

    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez urbi_et_orbi ; 14-01-2012 o 12:52
    Ponoć nie popełnia błędów tylko ten, co nic nie robi. Jestem zatem idealny! Ukryta zawartość

  26. Powrót do góry    #116
    Administrator Awatar darkness
    Dołączył
    02-08-2001
    Postów
    4,859
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 56 w 5 postach
    Jak mawiał Mirek Kowalik: "na Pana to trzeba mieć wygląd i pieniądze" Wiec bez "panowania" poproszę.

    Temat spółki - to temat rzeka, powiedzmy że będzie we wtrąceniach ten temat się przewijał.

    A o książce poważnie myślę, nie tylko w formie żartu, myślę że te burzliwe kilka lat warto spiąć faktograficznie z subiektywną diagnozą jako przestroga dla potomności...
    pozdrawiam
    Dariusz Górzny

  27. Powrót do góry    #117
    Stały bywalec
    Dołączył
    29-11-2006
    Postów
    789
    Kliknij i podziękuj
    12
    Podziękowania: 9 w 5 postach
    Dzięki darkness za wyjaśnienie wielu rzeczy. Przyznaję się w temacie "mierzenia ruchu w internecie" byłem/jestem "zielony". A co do SF to nadal jestem zdania, że błędów jest dużo i to nie chodzi mi o pisownię i połykanie liter itp. Błędy pojawiają się w terminarzach lig zagranicznych (mowa tylko o żużlu), gdzie brakuje spotkań, braki są w kadrach zespołów (raz zawodnik jest potem go nie ma, by za trzy dni znów się pojawić) itd. Tylko proszę nie pisać, że błędów nie robi tylko ten co nic nie robi. W każdej pracy błędy są z początku tolerowane, ale do czasu. SF działają już parę lat.

    PS. Czy ten tekst o Stowarzyszeniu i Spółce nie można było zamieścić dużo wcześniej?? Dałoby to może inny obraz kibicom tym za i tym przeciw. Nie każdy mógł uczestniczyć w spotkaniach które się odbyły.

  28. Powrót do góry    #118
    Początkujący
    Dołączył
    29-04-2007
    Postów
    30
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Wie ktoś może czy Spółka jeszcze planuje jakieś ruchy żużlowo-stadionowe?

  29. Powrót do góry    #119
    Stały bywalec Awatar Latosi79
    Dołączył
    19-05-2009
    Postów
    1,488
    Kliknij i podziękuj
    31
    Podziękowania: 41 w 31 postach
    Ta,maja wybudować stadion na 30 koła w Przezmierowie.

  30. Powrót do góry    #120
    Stały bywalec
    Dołączył
    29-08-2008
    Postów
    1,373
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Od początku twierdziłem, że śmiesznym jest to, że stowarzyszenie które narobiło długów (a w stowarzyszeniu byłes też Darek) chce rozliczać spółkę. Ale forumuła stowarzyszenia nie miała racji bytu. Szansą była spółka, ale problem się stworzył, że chyba niektórym się zdawało, że dadzą coś kasy i na tym się zakończy. Póżniej uciekli jak szczury z okretu. Zostali nieliczni. Ba. Śmiesznie, bo na pewnym etapie w pewnej części działalność opierała się na swoistym wolontariacie kibiców. I może to i dobrze, że był ten zapał, ale to klub (władze spółki powinny być motorem wszelakiej działalności). Nie ukrywajmy, że przez lata działalności żużla w Poznaniu różni ludzi, podwieszając się próbowali ,,kręcić,, swoje lody. To norma w Polsce, więc w Poznaniu nie mogłobyć inaczej. Pomysły o Tarnowie czy Śremie były jakąś bajką którą część z nas chciała wierzyć lub nie.
    Pomysł ,,nowego-starego stowarzyszenia,, o II lidze, to już szopka. Strzykała ich szybko wyprostował, a osobiscie chciałbym zobaczyć lub usłyszeć na czym opierali swój optymizm w aspekcie finansów. Kto im jeszcze mógł zaufać? Poznałem kilku ludzi ze spólki. Byli wśród nich tacy co chcieli w imie żużla, ale też tacy co liczyli na medale, stanowiska. Przemilcze nazwiska, bo to przeszłość. Ale bycie gdzieś obok ludzi którzy kręcili się wokół wszelakich stowarzyszeń związanych z poznańskiem żużlem i wysłuchwanie opowiści o tym co było i jak było pozwoliło mi na jedno. Na powiedzenie sobie - tak 97% wśród nas to ci działacze, kibice itd. co czy działając czy choćby kupując bilety starało się robić się do dla PSŻtu, ale te 3 % to ludzi, co próbowali ugrać coś dla siebie. a pod jakim szyldem, to już chyba nie ma znaczenia.

  31. Powrót do góry    #121
    Początkujący
    Dołączył
    15-01-2012
    Postów
    6
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach

    Panie Dariuszu!

    Jestem kibicem żużla i mam takie pytanie: a po co Pan o tym wszystkim pisze? To są sprawy między spółką a stowarzyszeniem, człowiek na poziomie potrafi wprost powiedzieć o co chodzi. Nie widzę po prostu celu w jakim Pan to pisze. Dlaczego teraz neguje Pan PSŻ skoro chce, a właściwie spróbuje robić żużel, czy to źle? przecież Pan też jest kibicem żużla to powinno Panu tez na tym zależeć, żeby żużel był w Poznaniu, to po co ta krytyka? Opisuje Pan wyrywkowo jakieś historie, to bez sensu. Dlaczego to spółka nie robi dziś żużla w poznaniu? ciekawe.... teksty pod tytułem: "wyrzucili mnie" stawiają Pana raczej w negatywnym świetle, jak dzieciaka, który nabroił a teraz tupie nóżkami i krzyczy... Panie Dariuszu, przecież nikt ze stowarzyszenia nie będzie teraz dyskutował na forum, to jest poziom zabawy w piaskownicy,,, nigdy nic nie pisałem na tym forum ale tym razem musiałem, jestem rozczarowany Pana postawą.
    Ostatnio edytowane przez leokowa ; 15-01-2012 o 17:07

  32. Powrót do góry    #122
    Użytkownik
    Dołączył
    18-12-2010
    Postów
    145
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Panie Dariuszu, przecież nikt ze stowarzyszenia nie będzie teraz dyskutował na forum, to jest poziom zabawy w piaskownicy,,, nigdy nic nie pisałem na tym forum ale tym razem musiałem, jestem rozczarowany Pana postawą.

    Panie Dariuszu, myślę że większość z nas myśli odwrotnie, proszę niech Pan dalej pisze bo są to bardzo ciekawe teksty!
    Pozdrawiam Wiktor

  33. Powrót do góry    #123
    Administrator Awatar darkness
    Dołączył
    02-08-2001
    Postów
    4,859
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 56 w 5 postach
    Leokowa,

    Tak naprawdę nawet nie powinienem odpowiadać na ten post, bowiem (cytując Pana) "człowiek na poziomie" potrafi się podpisać z imienia i nazwiska pod tym co pisze z pełną świadomością wypowiadanych słów. Ja się podpisuję - Pan nie.

    Po drugie - nie neguję chęci robienia przez PSŻ żużla w 2012 roku. Więcej - w żadnym zdaniu nie odniosłem się do planów związanych ze startem w lidze.

    Po trzecie - skrytykowałem i owszem z pełną stanowczością wypowiadanych słów kroki podjęte przez władze stowarzyszenia w zakresie oskarżenia o przywłaszczenie mienia przez spółkę. Wskazałem bezmyślność roszczenia w jego zakresie (oskarżenie spółki o przywłaszczenie DVD, które było prezentem wręczonym Adamowi Skórnickiemu przez Stowarzyszenie - toż to patologiczna sytuacja!).

    Po czwarte - nie przedstawiłem wyrywkowo żadnej historii, wręcz żadnej nie opowiedziałem (na to przyjdzie pora). No chyba, że przedstawienie FAKTÓW w zakresie roszczeń stowarzyszenia, w zakresie jakim poproszono mnie o wyjaśnienia, nazywamy historią - żadnej jednak wyrywkowości tu nie zastosowałem.

    Po piąte - jasne, nikt nie będzie ze stowarzyszenia ze mną dyskutował, a powyższy wpis to wielce zmartwiony kibic, TOTALNIE nie związany ze stowarzyszeniem napisał (i w tym celu dziś nawet konto założył Darujmy sobie taką niskich lotów retorykę. Rozumiem, nie podpisuje się przedmówca imieniem i nazwiskiem - to nie mi świadectwo wystawia, ale tego typu teksty... Naprawdę zbyt długo w tej branży pracuję, w której pracuję

    Po szóste - nie mam problemu z tym, że "wyrzucili mnie" (minął bodajże rok od tego faktu i jakoś mimo wszystko spokojnie z tym mogłem spać, nie płacząc z tego powodu Zresztą we wcześniejszym wpisie podkreśliłem, że w pewnym zakresie - zarzut można by uznać za słuszny (dla czytających ze zrozumieniem. Nie mam także problemu z tym, bowiem obecna organizacja, po (niech będzie poprawnie politycznie) "przeobrażeniach osobowych" nie jest podmiotem, z którym jestem emocjonalnie związany, jest mi podmiotem obcym osobowo i mentalnie i tyle.

    Po siódme - życzę obecnym członkom stowarzyszenia, kibicom sportu żużlowego w Poznaniu i okolicy, sympatykom PSŻ jak i sobie, by KAŻDY z obecnych członków PSŻ "nabroił" choć 50% tego co ja "nabroiłem" działając w strukturach poznańskiego klubu. Jeśli tak się stanie - to za niedługo będziemy cieszyć się w Poznaniu ekstraligowym speedway'em. Szczerze życzę, bez sarkazmu, cynizmu i innych takich

    Po ósme - być może ma Pan rację, że wpisy jak wyżej stawiają mnie być może w negatywnym świetle. Mam tego świadomość i podejmuję to ryzyko! Uważam jednak, że pewne sprawy należy nazywać po imieniu. Poznańskich kibiców zazdrościła nam cała żużlowa Polska (mówię o prezesach innych klubów): wyrozumiali, zawsze życzliwi, nie zadający niewygodnych pytań, ale też przez to nie zawsze mający poprawne rozeznanie w sytuacji i wiedzę co do pewnych relacji i wydarzeń. Dziś jednak sytuacja wygląda jak wygląda. Nie będzie pierwszej ligi, klub upadł w okolicznościach, o których lepiej szybko zapomnieć, acz tak pewnie nie będzie i jeszcze dużo i długo będzie się o tym pisać i mówić. Ta sytuacja implikuje zaś pytania, które zaczyna się stawiać, szukać przyczyn takiego a nie innego stanu rzeczy. Pojawiają się różne teorie - czuję się w obowiązku w tych tematach, w których moja wiedza jest wystarczająca informować o faktach jakie miały miejsce (bez zamiatania pod dywan), by historia nie została przekłamana. To się poznańskim kibicom po prostu należy. - może to ktoś nazwać wazeliną w stosunku do kibiców, nie interesuje mnie to - mam taki zarzut gdzieś!

    Po dziewiąte (w związku z ósmym) - że na forum pojawiały się głosy, iż główną przyczyną niepowodzeń spółki były negatywne działania ze strony stowarzyszenia. Proszę zwrócić uwagę, iż już na samym wstępie poprzedniego wpisu napisałem, że wcale to nie stowarzyszenie przyczyniło się najbardziej do upadku spółki i że nie demonizowałbym relacji stowarzyszenie - spółka w historii poznańskiego żużla - czy to także postrzega Pan jako niby moją krytykę stowarzyszenia?! Naprawdę warto umieć czytać ze zrozumieniem! I potrafię ten fakt podkreślić, mimo iż doskonale wiem (i zorientowani w temacie także, którzy słyszeli różne historie na mój temat), iż w Stowarzyszeniu są osoby, które pałają do mnie szczerą, czystą nienawiścią i co warte podkreślenia są stali w tych uczuciach od dobrych kilku lat. Taki drobny koszt posiadania swojego (czasami stanowczego) zdania.

    Po dziesiąte wreszcie - powyższy wpis - to nie jest (jak podkreśliłem) jednorazowy wyskok i monotematyczny bynajmniej. Nie mam zamiaru tylko krytykować innych, a siebie przedstawiać w nie wiadomo jakim to pozytywnym świetle. Również o moich błędach - mam zamiar pisać, czy to tutaj czy na blogu. Taki swoisty rachunek sumienia z czasów w PSŻ dokonać, a jednocześnie pozostawić gdzieś w sieci notatki do ewentualnej historii PSŻ.

    Kończąc ten wątek, tj. stowarzyszenia i spółki. Tak naprawdę największym problemem we wzajemnych relacjach był brak chęci (mimo medialnych deklaracji) osiągnięcia kompromisu. Wiele trudnych spraw i zgrzytów, które miały miejsce wynikały po prostu z tego, że prowadzenie dialogu było poza repertuarem zachowań, które strony (nieważne która) chciały stosować. Szkoda, bowiem zdecydowanie nie tak mogło (i powinno) się to wszystko potoczyć. Zabrakło dobrej woli, zacietrzewienie wzięło górę nad chłodną kalkulacją (co jest naprawdę w życiu ważne) i zdrowym rozsądkiem! By nie być gołosłownym - stowarzyszenie chce jechać w lidze, a spółka posiada (niby częsciowo przywłaszczony) sprzęt konieczny do organizacji zawodów. Czy, a jeśli tak to ile, odbyło się rozmów między stronami w zakresie udostępnienia tego sprzętu stowarzyszeniu (pytam, bo nie wiem)? Czy takie rozmowy, próba ich odbycia zostały w ogóle zainicjowane czy od razu zostało złożone doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa? Nie wyobrażam sobie by tutaj nie było pola kompromisu, a zamiast usiąść i po męsku porozmawiać załatwiając sprawę dla dobra żużla w Poznaniu, rozmówcą obu stron są organy ścigania, które nie są powołane do znalezienia kompromisu, a do rozstrzygnięcia sprawy na korzyść jednej lub drugiej strony. A skoro tak - to sprawa będzie się toczyła pewnie długo, zaś początek sezonu, kiedy sprzęt potrzebny tuż, tuż...

    ps. pozdrawiam ewentualnych nowozarejestrowanych anonimowych rozmówców

    ps2. przepraszam za długi off, mam nadzieję wypowiadać się później tylko o faktach.
    Ostatnio edytowane przez darkness ; 15-01-2012 o 20:27
    pozdrawiam
    Dariusz Górzny

  34. Powrót do góry    #124
    Początkujący
    Dołączył
    15-01-2012
    Postów
    6
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    właśnie o faktach
    tłumaczy sie Pan jak tonący brzytwy
    pozdrawiam i życzę powodzenia, szczególnie w wpisaniu książki... może jakaś powieść? bo ładne Pan pisze

  35. Powrót do góry    #125
    Użytkownik
    Dołączył
    18-12-2010
    Postów
    145
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Cytat Zamieszczone przez leokowa Zobacz posta
    właśnie o faktach
    tłumaczy sie Pan jak tonący brzytwy
    pozdrawiam i życzę powodzenia, szczególnie w wpisaniu książki... może jakaś powieść? bo ładne Pan pisze
    leokowa, jak się nie ma nic ciekawego do powiedzenia to się milczy!!!
    Mam wrażenie że jedynym celem Twoich wpisów jest atakowanie Dariusza.
    Odpowiedz mi proszę czemu?
    Boisz się że przeczytasz coś na swój temat?
    Daj sobie spokój, czytaj wpisy i odpowiadaj z sensem, a nie wypisujesz tu o piaskownicy i brzytwie bez sensu!!!

  36. Powrót do góry    #126
    Użytkownik Awatar Edek07
    Dołączył
    08-07-2007
    Postów
    316
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Czy powołując spółkę nie można było rozwiązać stowarzyszenia?

  37. Powrót do góry    #127
    Początkujący
    Dołączył
    15-01-2012
    Postów
    6
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Cytat Zamieszczone przez PIKNIK-WIKTOR Zobacz posta
    leokowa, jak się nie ma nic ciekawego do powiedzenia to się milczy!!!
    Mam wrażenie że jedynym celem Twoich wpisów jest atakowanie Dariusza.
    Odpowiedz mi proszę czemu?
    Boisz się że przeczytasz coś na swój temat?
    Daj sobie spokój, czytaj wpisy i odpowiadaj z sensem, a nie wypisujesz tu o piaskownicy i brzytwie bez sensu!!!
    nie jestem związany w żaden sposób ze spółką ani tym bardziej ze stowarzyszeniem, a bać powinien się ktoś inny, wystarczy trochę poszperać w internecie kto jest odpowiedzialny za to że teraz żużla nie mamy w Poznaniu, a nagonka jest na tych co teraz chcą to wszystko naprawić i odbudować od początku, to jest dopiero bez sensu.

  38. Powrót do góry    #128
    Użytkownik
    Dołączył
    19-06-2009
    Postów
    373
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 2 w 2 postach
    Cytat Zamieszczone przez Edek07 Zobacz posta
    Czy powołując spółkę nie można było rozwiązać stowarzyszenia?
    W bardzo wielu przypadkach w ośrodkach żużlowych obok spółek działają także stowarzyszenia. Zazwyczaj zajmując się działką szkolenia młodzieży itp. Dopóki wszystkie strony dobrze ze sobą współpracują, dopóty nie ma potrzeby likwidacji czegokolwiek.

    Czekam niecierpliwie na dalsze części opowieści Darka (któremu, zgodnie z jego życzeniem nie będę "Panować", bo na oko jesteśmy m/w w tym samym wieku), w których pojawi się opis genezy zgrzytów między stowarzyszeniem i spółką.

    Ciekawi mnie też bardzo jak do tego wszystkiego ma się stowarzyszenie w jego obecnym składzie i z obecnym planem "reaktywacji" żużla w Poznaniu.
    Na zdrowy rozum, jeśli zostało w nim tak niewiele osób, które znasz, Darku, to nie powinno wśród nich być zbyt wielu, którzy pałają do Ciebie wspomnianą nienawiścią.
    Jest to dla mnie o tyle interesujące, że rozważam możliwość przystąpienia do stowarzyszenia i udzielenia części swojego, dosyć skąpego, wolnego czasu na rzecz żużla w Poznaniu.
    Działalność stowarzyszenia w tej chwili widzę niemal jak odbudowę "stolycy" po wojnie. Wszystko padło, nie ma właściwie żadnych szans na start w tym roku, i dlatego też teraz właśnie jest czas żeby poznański żużel wspomóc. Bo reaktywacja za lat pięć czy dziesięć już mnie nie bardzo interesuje. Mój syn zdąży do tego czasu znaleźć inne zainteresowanie.

    Przyznam, że historia z prokuraturą trochę nadwątliła moje postanowienie i dlatego proszę o więcej informacji. Większa świadomość faktów z pewnością oczyści atmosferę wokół poznańskiego żużla.

    Przyznam także, że również zupełnie nie rozumiem jak można pozwalać testosteronowi brać górę nad rozsądkiem i dobrą komunikacją. Rywalizowanie w konkurencji kto ma większe jaja i pierwszeństwo w dziobaniu jest zupełnie nie z mojej bajki i brak mi dla niego empatii.
    Zrozumiałem jednak, że nie jest ono jednostronnie przypisywane stowarzyszeniu, tym bardziej stowarzyszeniu w jego obecnej formie.

    Poza tym, jak w przypadku każdego ze stowarzyszeń, można je zmieniać poprzez głosowanie na walnym zebraniu członków, jeśli taka potrzeba i wola by istniała. Na razie nie pozostaje nic innego jak sprawdzić co można zrobić. Bo to teraz mamy nagle dziurę w polu i teraz trzeba ją jakoś wypełnić.
    Przynajmniej jeśli ma się podejście, które niedawno zadeklarował Czekański:
    "...wszystko mi jedno, czy Sparta Wrocław będzie jeździć w ekstra, pierwszej, drugiej, czy tylko w lidze amatorów. Mnie wsio rawno. I absolutnie nie dlatego, że nie lubię Sparty, czy źle jej życzę, a wręcz odwrotnie. Wszystkim klubom życzę jak najlepiej. Tyle że ja po prostu inaczej patrzę na żużel. On sam w sobie jest dla mnie wartością...".

    Czy jest jakiś konkretny powód, dla którego ktoś mógłby odradzić przystąpienie teraz do stowarzyszenia?
    Szukają chętnych. Za parę dni wręcz będzie spotkanie organizacyjne.

    Pozdrowienia,
    Bartek

  39. Powrót do góry    #129
    Początkujący Awatar Qwerty123
    Dołączył
    26-04-2011
    Postów
    6
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Ja tam się bardzo cieszę, że ktoś postanowił się odezwać i za to Panu Darkowi dziękuję. Każdy tylko udziela jakichś krótkich, zbywających wywiadów, że robi się wszystko co tylko można, aby PSŻ wystartował w lidze, a tak naprawdę to właśnie o to chodzi, aby wyjaśnić wszystko nam, kibicom, którzy siedzą w tym głębiej, a nie tym co tylko od czasu do czasu zerkną na SF co tam z żużlem, i właśnie tacy tworzą to forum. Bardzo dobry pomysł, aby tutaj to wszystko ujawniać. Ja w tym momencie czuję się doceniona bo w końcu ktoś pisze coś specjalnie dla nas, zagorzałych sympatyków czarnego sportu, którym nie wystarcza jedynie "robimy wszystko co w naszej mocy". Ryzykowne i odważne posunięcie, ale właśnie takich ludzi się ceni!

  40. Powrót do góry    #130
    Początkujący
    Dołączył
    13-07-2010
    Postów
    49
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Ja najchętniej przeczytałbym książkę o tym wszyskim napisaną przez kogoś kto patrzył na to wszystko z boku, będąc w centrum wydarzeń (czy taki ktoś w ogóle istnieje?). Do niedawna można było poczytać tylko PRowskie wypowiedzi Spółki i Stowarzyszenia co która strona zrobiła źle. PRowskie czyli taki trochę bełkot bez konkretów. Teraz pojawiła się konkretna wypowiedź zawodnika o zaległościach finansowych Spółki, pojawiła się konkretna wypowiedź Spółki (członka) na temat Stowarzyszenia. I tylko Stowarzyszenie oficjalnie milczy (pewnie dlatego, że chcą robić ligę, więc uważają, że nie wypada - i pewnie stąd nagle zarejestrowany użytkownik "loekowa" który coś tam ciśnie bez konkretów w drugą stronę). Ja doszedłem do poznańskiego żużla dopiero w 2010r, chciałbym wiedzieć więcej o powstaniu Stowarzyszenia, powstaniu Spółki i przeobrażeniach personalnych Stowarzyszenia po powstaniu Spółki. I o tym kiedy, przez kogo i dlaczego powstały animozje w relacji Stowarzyszenie - Spółka. (mi) Nam jako kibicom to się należy. I jeszcze przydałoby się przypomnienie który polityk i kiedy obiecywał przejęcie Golęcina.

  41. Powrót do góry    #131
    Administrator Awatar darkness
    Dołączył
    02-08-2001
    Postów
    4,859
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 56 w 5 postach
    Cytat Zamieszczone przez Edek07 Zobacz posta
    Czy powołując spółkę nie można było rozwiązać stowarzyszenia?
    To jest niezwykle ciekawe pytanie - prowokujące do przybliżenia choćby w kilku zdaniach okoliczności powstania spółki. Podkreślam w kilku zdaniach, bowiem ten okres (tj. nieszczęsna Szlaka z Pectusem i kabaretem, później śmierć Tomka, okres PO, powstanie spółki i okres do przejęcia praw) pewnie mógłbym opisywać przytaczając wręcz dialogi bardzo, bardzo długo.

    Nim o samym powstaniu spółki i próbie odpowiedzi na postawione pytanie, krótka (bo docelowo wymagająca przytoczenia wielu faktów) odpowiedź o genezę tzw. konfliktu w ramach stowarzyszenia. Jak pewnie w każdej organizacji bywa gdy pewne osoby sprawują władzę to naturalnym jest, że powstanie opozycja. Opozycji nie podoba się zazwyczaj wiele, oskarżeń pada wiele, insynuacji, itp. Najczęściej jednak atak bywa personalny, to personalia komuś nie pasują, a przecież powiedzenie mówi: "dajcie mi człowieka to znajdę na niego paragraf". Podobnie było w Poznańskim Stowarzyszeniu Żużlowym i to prawie od samego początku powstania, a będąc precyzyjniej od istotnego rozszerzenia składu osobowego w latach 2005 i 2006.

    Upraszczając (ale nie przekłamując) należy członków Stowarzyszenia od wspomnianych lat podzielić na tych związanych z Tomkiem Wójtowiczem i jego najbliższymi współpracownikami, na grupę neutralną (najczęściej to były osoby pracujące przy organizacji zawodów, dla których liczył się tylko żużel i nic poza nim) oraz tzw. opozycję, swego czasu zwaną "dwunastką". Te grupy, ich składy osobowe bywały płynne, niemniej trzon zawsze pozostawał ten sam. Relacje między "władzą" a opozycją także bywały różne, raz było ostro, raz współpracowano składnie, niemniej wzajemna nieufność pozostawała chyba zawsze, a w niektórych jednostkach była nad wyraz mocno zakorzeniona. O czym warto wspomnieć (choć to także osobna dłuższa opowieść), bo to chyba fakt nieznany - tzw. opozycja podejmowała próby obalenia zarządu, by wspomnieć sytuację gdy przed jednym z Walnych Zebrań Członków dopuszczono się wręcz szantażu, pokazując niby obciążające nas dokumenty księgowe, przedstawiając osobę nowego prezesa i oczekując natychmiastowej rezygnacji Tomka i mojej. Ale to inna historia, wielowątkowa, do której kiedyś może będzie okazja wrócić.

    W każdym jednak razie ten podział istniał (choć zawsze większość miała opcja "PRO Wójtowicz"), powodując wiele razy mniejsze lub większe zgrzyty i konflikty. Ten podział istniał także przed śmiercią Tomka.

    Tomek umarł 13 października 2009 r. Ta śmierć - tak nagła i niespodziewana wywołała totalny amok, w szczególności u tych, którzy zaliczali się do przyjaciół i bliskich znajomych/współpracowników Tomka. Tak naprawdę przez pierwszy tydzień nikt nie myślał co dalej z PSŻ, co dalej z żużlem w Poznaniu... Ale przyszedł moment gdy trzeba było uderzyć w stół i powiedzieć: Panowie, co dalej?! Myślę, że to miało miejsce po pogrzebie, na pewno po 20 października. 4 listopada upływał termin licencyjny, a czasu na działanie nie było wiele.

    Sytuacja finansowa (bo to zawsze był największy problem) nie była różowa, mimo iż był to rok, w którym miasto dofinansowało stowarzyszenie dodatkowym milionem złotych. W tamym czasie (po 20 października) wymagalne zobowiązania wynosiły podajże około 800-900 tys. zł, niemniej jeszcze jedna rata z miasta miała trafić na konto stowarzyszenia. W każdym jednak razie długi były pokaźne (ich geneza, data powstania, przyczyny rolowania przez lata, itp. - to także osobna historia), a koncepcji na pozyskanie finansowania nie było wcześniej przygotowanych i wypracowanych, które należałoby tylko wdrożyć (w latach wcześniejszych zawsze pożyczką ratował klub Pan Wiencek, niemniej już wcześniej w 2009 zapowiedział, że po tamtym sezonie na jego osobę w zakresie pożyczki liczyć nie można). Zarząd sam w sobie także funkcjonował okrojony, nie było Tomka, ale też drugi wiceprezes (a po powstaniu spółki - prezes stowarzyszenia) zawiesił (choć nie miał ku temu żadnych podstaw prawnych!) kilka tygodni wcześniej swoją działalność w zarządzie.

    Muszę to napisać (choć to dziwnie pewnie zabrzmi), ale to ja na swoje barki wziąłem wtedy misję ratowania żużla dla Poznania organizując spotkania osób zainteresowanych uratowaniem PSŻ. Tutaj chcąc być szczerym wobec wszystkich muszę wspomnieć, że być może ta lista uczestników nie była kompletna, niemniej z pewnością mentalnie odpowiednia, tj. były to osoby, które były najbliżej Tomka, które chciały ratować żużel, by ta śmierć nie była na marne! Być może źle to dziś brzmi (górnolotnie), ale proszę mi wierzyć - gdyby ktoś wtedy zapytał kogokolwiek z tamtego grona dlaczego to robi, usłyszałby, że dla Tomka. Innymi słowy do stołu usiadły osoby, które nie marnowały czasu na przepychanki, negocjacje między sobą, a na ustalaniu konkretów co do przyszłości żużla w Poznaniu. Muszę także napisać, że opozycja (jak też zawieszony przez siebie wiceprezes) nie wykazała się żadną inicjatywą, nie wykonała ŻADNYCH kroków by ratować PSŻ, żadnego kontaktu nie podjęła, by choćby się dowiedzieć czy ktoś będzie coś z tym żużlem robił czy nie. Tylko nadmienię (bo to także dłuższa opowieść), że rozważana wtedy była koncepcja by nie ratować I - ligowego klubu, a zacząć wszystko od zera w II lidze, ale upadła, z w/w motywacji ("by ta śmierć nie poszła na marne").

    W każdym razie w toku dyskusji przeważał pogląd, że nikt nie wyłoży/nie pożyczy pieniędzy stowarzyszeniu, bo to ... stowarzyszenie. Wypracowana została natomiast koncepcja by powołać do życia spółkę prawa handlowego, do której wspólnicy wnieśliby kapitał, którym to kapitałem udzielono by pomocy Stowarzyszeniu. Myśleliśmy o Spółce Akcyjnej, niemniej po analizie kosztów funkcjonowania (zwłaszcza w początkowym okresie) zapadła decyzja by była do Sp. z o.o..

    Tutaj muszę podkreślić jedną, niezwykle ważną rzecz (szerzej kiedyś do tego wrócę): Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością nigdy NIE była moim CELEM jako forma organizacyjna klubu żużlowego, miała być TYLKO POTENCJALNIE środkiem (szybkim i tanim) do powołania (w drodze przekształcenia) spółki akcyjnej, która miała docelowo zarządzać PSŻ. To, że do tego nie doszło - jak napisałem, inna historia.

    3 listopada powstała więc PSŻ Sp. z o.o., 3 i 4 listopada wspólnicy wpłacili kapitał, a 4 listopada spółka podpisała umowy z zawodnikami stowarzyszenia kupując wierzytelności, które mieli w stosunku do stowarzyszenia. Ten krok powodował jedno: Stowarzyszenie po raz pierwszy w historii w terminie licencyjnym nie miało zobowiązań w stosunku do zawodników i PIERWSZY RAZ w historii otrzymaliśmy bezwarunkową licencję na starty w I lidze!! Tutaj (dla osób mniej zorientowanych): w tamtym okresie, tj. 3-5 listopada występowałem (nie tylko ja zresztą) w dwóch rolach, tj. z jednej strony reprezentowałem spółkę, która miała pieniadze by uratować żużel w Poznaniu (a podkreślam: nikt innych koncepcji nie zgłosił, inne pomysły finansowania się nie pojawiły), z drugiej zaś po oddłużeniu (w stosunku do zawodników) stowarzyszenia - przygotowałem w imieniu stowarzyszenia komplet dokumentów, który pozwolił uzyskać w/w bezwarunkową licencję.

    To były bezsprzecznie najtrudniejsze dni w moim przekonaniu w historii tego klubu, biorąc pod uwagę liczbę operacji i dokumentów, które musiały powstać i ten ciężar, który z jednej strony motywował a z drugiej dołował - brak Tomka...

    Wtedy też w mediach pojawiła się informacja o powstaniu PSŻ Sp. z o.o. Komunikat z naszej strony jako spółki był dość precyzyjny, tj. spłaciliśmy długi stowarzyszenia i złożymy propozycję stowarzyszeniu nabycia od niego praw do rozgrywek I ligi. Osoby z dłuższym stażem na forum doskonale pamiętają co się wtedy za burza rozpętała na forum. Nagle ożyła opozycja, nagle miała najwięcej do powiedzenia, nagle zaczęło jej zależeć na PSŻ i nagle niby miała koncepcje na ratowanie klubu. Rzecz jasna mi oberwało się najmocniej, zarzuty o "prywacie Górznego" należały do najprzyjemniejszych

    Komisja Rewizyjna Stowarzyszenia zwołała w trybie pilnym spotkanie członków klubu, na którym reprezentowałem spółkę. Dyskusja była burzliwa, choć mimo wszystko konstruktywna. Dlaczego taka burza się rozpętała? Diagnoza jest prosta jak drut! Pewne osoby uświadomiły sobie, że swoją biernością po śmierci Tomka i tym, że nie "załapały się" do spółki, mogą utracić realny wpływ na funkcjonowanie klubu ligowego, powód do wypinania piersi tu i ówdzie, a jakże!

    Nie ma sensu w tym miejscu przytaczać tejże dyskusji, istotne z punktu widzenia przemian jest deklaracja, którą wtedy wypowiedziałem (a świadków mam pewnie z 40).

    Po pierwsze poinformowałem, że zarząd stowarzyszenia, którego byłem nadal wiceprezesem nie podejmie żadnych kroków (choćby mógł) dotyczących rozporządzenia prawem do I ligi bez zgody Walnego Zebrania Członków

    Po drugie - Spółka złoży Stowarzyszeniu (jego najwyższej władzy, tj. Walnemu) propozycję odpłatnego przekazania praw do udziału w rozgrywkach I ligi żużlowej

    Po trzecie - zarząd stowarzyszenia zwoła za około 3 tygodnie (od daty spotkania zorganizowanego przez Komisję Rewizyjną) Nadzwyczajne Walne Zebranie Członków PSŻ, którego przedmiotem obrad będzie propozycja złożona przez spółkę

    Po czwarte - (NIEZWYKLE WAŻNE!) Poinformowałem, że spółka NIE MA presji by te prawa nabyć! Jeżeli pozostali członkowie stowarzyszenia mają koncepcję jak dalej można w ramach Stowarzyszenia startować w rozgrywkach I ligi, to mają jeszcze 3 tygodnie (+dodatkowe 4 od śmierci Tomka) by pomysł sprecyzować i na nadzwyczajnym walnym go przedstawić i nie wyrazić zgody w głosowaniu na nabycie praw przez Spółkę.

    Po piąte - w przypadku znalezienia przez pozostałych członków stowarzyszenia koncepcji na finansowanie w sezonie 2010 drużyny w I lidze (i tym samym odrzuceniu propozycji spółki), deklaruję, że Spółka rozłoży spłatę zobowiązania stowarzyszenia w stosunku do niej na dowolne i korzystne, nieoprocentowane raty

    Po szóste - poinformowałem, że niezależnie od decyzji Nadzwyczajnego Walnego (czy przyjmie ofertę spółki czy też nie) w drugiej połowie grudnia zwołane zostanie Zwyczajne Walne, na którym podsumujemy rok 2009 a członkowie zarządu stowarzyszenia, którzy są równocześnie udziałowcami spółki złożą rezygnację z zajmowanych stanowisk w stowarzyszeniu (co faktycznie zrobiliśmy).

    Innymi słowy stan faktyczny wyglądał tak: Stowarzyszenie nie miało długów w stosunku do zawodników, miało bezwarunkową licencję i wszystkie karty w swoim ręku, bowiem to od decyzji Walnego miało zależeć kto pojedzie w sezonie 2010 w I lidze.

    Walne, które po rzeczonych 3 tygodniach się odbyło nie przyniosło ŻADNYCH pomysłów ze strony członków stowarzyszenia. Dyskusja skupiła się na tym co stowarzyszenie z tego (przekazania) mieć będzie i ewentualnie na personalnym ataku na ludzi ze spółki, natomiast kontrpropozycji jak utrzymać I ligę w ramach stowarzyszenia nie uświadczyliśmy.

    Suma summarum - większością około 90% członkowie stowarzyszenia zadecydowali o odpłatnym przekazaniu praw do rozgrywek i innych praw majątkowych i niemajątkowych PSŻ Sp. z o.o. (warto wspomnieć, że za kwotę nie mniejszą niż 400 000 zł, bo ta kwota będzie jeszcze istotną rolę odgrywała.

    Uff... Tyle tytułem wstępu (choć kilka pewnie istotnych aspektów pominąłem).

    Teraz odpowiadając na postawione pytanie: Czy powołując spółkę nie można było rozwiązać stowarzyszenia?

    Decyzja w tym zakresie należała do najwyższych władz Stowarzyszenia, tj. Walnego. Szczerze powiedziawszy nie widziałem wtedy takiej potrzeby (choć dziś są osoby, które mają mi to za złe), raczej wierząc w możliwość mimo wszystko współpracy.

    Moja wizja Stowarzyszenia (którą zresztą zgłaszałem i na spotkaniu, które Komisja Rewizyjna organizowała i na Nadzwyczajnym Walnym) szła w kierunku organizacji (współpracującej blisko ze spółką), która:
    a. skupia osoby (członków) zaangażowane przy organizacji imprez sportowych organizowanych przez Spółkę (bo jako takiego członkostwa w ramach spółki prawa handlowego nie ma), nawet z tego tytułu pobierając stosowne opłaty (dla swoich członków)
    b. organizuje (przy wsparciu materialnym Spółki) szkolenie młodzieży
    c. startuje w rozgrywkach młodzieżowych (Mistrzostwa Wielkopolski, MDMP) - przy okazji organizując te zawody
    d. pozyskuje środki z jednostek samorządu terytorialnego na szkolenie młodzieży oraz np. na organizację imprez edukacyjnych (choćby środki funduszu na wychowanie w trzeźwości)
    e. jest Organizacją Pożytku Publicznego i ma możliwość finansowania z 1% podatków (a grono potencjalnych darczyńców naprawdę spore, bowiem komunikować ten fakt i zachęcać do wsparcia miała spółka za pośrednictwem swoich kanałów - choćby rozgrywki ligowe)
    f. docelowo zostanie jednym z akcjonariuszy spółki akcyjnej, w którą PSŻ Sp. z o.o. miała zostać przekształcona.

    Tak ja tą współpracę widziałem i takiej jej chciałem. Dlaczego się nie udało? To już inna historia, teraz tylko jeden z aspektów.

    Wspomniałem w poprzednim wpisie, że będzie także o moich porażkach. Taka miała miejsce w drugiej połowie grudnia 2009 r. Pisałem już o tym, że zwołaliśmy w grudniu także Walne Zwyczajne, na którym zgodnie z zapowiedzią złożyliśmy (wspólnicy ze spółki) rezygnację z zajmowanych stanowisk w zarządzie PSŻ Stowarzyszenia. Jedynym członkiem zarządu, który nie podał się do dymisji był wiceprezes Pan Wiesław Lech. Koniecznością było uzupełnienie składu osobowego zarządu o 4 osoby.

    Jak zawsze i w różnych organizacjach zawsze wyborów pilnowałem, jak zawsze miałem wszystko odpowiednio poukładane by wyniki nie były zaskoczeniem, to wtedy albo przez zbyt dużo obowiązków, albo przez zaniechanie, albo też nie doceniając istoty sprawy, pierwszy raz nie byłem wierny zasadzie, którą kiedyś ktoś mądry mi przekazał, a brzmiącej: "demokracja, która nie jest poukładana nie jest demokracją, a totalną anarchią". Być może liczyłem, że wybory niezależnie jak się rozstrzygną i jaki zarząd wyłonią, w tych nowych realiach (brak ligi dla stowarzyszenia) nie będą jednak miały istotnego wpływu na funkcjonowanie klubu żużlowego. W tych wyborach większość w nowym zarządzie finalnie uzyskały osoby z tzw. opozycji, o której pisałem na wstępie. Co prawda w okresie mojego prezesowania w spółce współpracowaliśmy, dużo rozmawialiśmy i często kompromis udawało nam się wypracować, niemniej (i druga strona powie pewnie to samo) była to trudna i ciężka współpraca. A w sytuacji, w jakiej wtedy się znajdował żużel poznański (nieważne czy spółkowy czy stowarzyszeniowy) była potrzeba by obie organizacje patrzyły na ten żużel jako na wspólne dobro, które razem ale i każda z osobna stara się w ramach swoich możliwości pielęgnować i rozwijać. Tymczasem odnosiło się wrażenie, że osiągany kompromis, nawiązywana współpraca była złem koniecznym... Z perspektywy czasu mam o te wybory wtedy w grudniu 2009 r. do siebie duży żal, bowiem należało jednak do końca mieć nad wszystkim kontrolę i poukładać te wybory pod siebie (czytaj: pod bezkolizyjną współpracę).

    Na zdrowy rozum, jeśli zostało w nim tak niewiele osób, które znasz, Darku, to nie powinno wśród nich być zbyt wielu, którzy pałają do Ciebie wspomnianą nienawiścią.
    Może opowiem tak: ZNAM wszystkich członków zarządu

    Czy jest jakiś konkretny powód, dla którego ktoś mógłby odradzić przystąpienie teraz do stowarzyszenia?
    Bartku,

    Jeżeli masz ochotę i czas to działaj! Jestem ostatnią osobą, która by cokolwiek odradzała lub zniechęcała do działania. Jeżeli możesz (a wiem, że akurat Ty możesz swoją osobą i osobowością) wnieść dużo dobrego do tej organizacji to się nawet nie zastanawiaj i działaj! Dla dobra sportu żużlowego w Poznaniu niech się im uda, a jak z Twoją pomocą to tym lepiej! Tutaj prywatne opinie (w tym moje wspomnienia) nie mogą wpływać na sprawy istotniejsze.

    Choć szczerze powiedziawszy - będzie im bardzo ciężko wystartować, ze względu na sytuację ze stadionem, ale o tym i o przyczynach obecnych i niedawnych (spółki) problemów, innym razem, bo tutaj też nic nie dzieje się bez przyczyny.
    Ostatnio edytowane przez darkness ; 17-01-2012 o 01:17
    pozdrawiam
    Dariusz Górzny

  42. Powrót do góry    #132
    Ekspert Awatar Semen
    Dołączył
    28-11-2005
    Postów
    5,344
    Kliknij i podziękuj
    684
    Podziękowania: 1,529 w 814 postach
    Wywód ciekawy, ale mam pytanie:

    W jakim celu piszesz to w tym konkretnym czasie czyli po sprawie ? Inaczej mówiąc dlaczego tak późno, za późno ?

    Upublicznianie, teraz nad grobem poznańskiego żużla, wielu nieciekawych historii z poznańskiego podwórka, jak dla mnie sprawie ratowania żużla w Poznaniu nie pomoże. Śmierdzi kolejną grą. Takie jest bynajmniej moje odczucie.

  43. Powrót do góry    #133
    Administrator Awatar darkness
    Dołączył
    02-08-2001
    Postów
    4,859
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 56 w 5 postach
    Semen,

    Mam nieodparte wrażenie, że przeczytałeś tylko ostatni wpis.

    We wcześniejszym bowiem pisałem dlaczego teraz zabieram głos i wyjaśniam pojawiające się wątpliwości, tudzież nieprawdziwe informacje. Żaden moment pewnie nie jest idealny, niemniej gdy szukając przyczyn takiego (obecnego) stanu rzeczy brnie się w złym kierunku należy stosowne fakty przytoczyć.

    Jestem ostatnią osobą, która obecnie chciałaby zaszkodzić ratowaniu poznańskiego żużla, podkreślałem to wyżej. Chciałbym aby to rozdanie (przypomnę, że nastąpiła zmiana prezesa Wiesława Lecha zastąpił Arkadiusz Ładziński) jako pierwsze W KOŃCU wzięło nauczkę z błędów poprzedników (w tym także moich) i zbudowało podwaliny pod wiarygodny klub żużlowy w Poznaniu. Uważam jednak, że będzie to niezwykle trudne, a pierwszą przeszkodą nie do przeskoczenia może być stadion i $$$ jaką na niego potrzeba.

    Uważam też, że o pewnych sprawach należy pisać i mówić głośno. Dlaczego? Otóż w moim przekonaniu dziś poznański żużel to spalona ziemia, a nie trzeba tłumaczyć, iż trudno jest by coś wyrosło na takim gruncie.

    Ta spalona ziemia - to nie tylko trudne relacje stowarzyszenie - spółka, nie tylko to co pozostawiła po sobie spółka (a o czym mówią zawodnicy), ale generalnie gęsta atmosfera - pełna niedomówień, insynuacji, wzajemnych oskarżeń kierowanych ZA PLECAMI, niechęci i złośliwości. Co istotne - w związku z pojawiającymi się informacjami dot. niechlubnego zakończenia sezonu 2011 - lista stawianych pytań i kierowanych domysłów wydłuża się z dnia na dzień.

    To zaś powoduje, że mimo najszczerszych (jak mniemam) chęci stowarzyszenia do startu w lidze - ta atmosfera udziela się także potencjalnym partnerom, którzy mogliby pomóc realizować cele stowarzyszenia. By nie być gołosłownym wystarczy wspomnieć ostatnią wypowiedź Pana Piasnego dot. poznańskiego żużla, który nie odcina się ale w tych realiach wstrzymuje się od inwestowania (i wg mnie nie chodzi tylko i wyłącznie o stadion).

    Wg mnie potrzebne jest swoistne KATHARSIS (oczyszczenie), które wymienicie popiół i użyźni tą glebę! Należy jasno powiedzieć jak było, co było dobre a co złe. Wyjaśnić niedopowiedzenia, odpowiedzieć na oskarżenia, a z tych faktów lat minionych wyciągnąć stosowne, pozytywne wnioski. W tym też duchu wypowiadam się na forum

    Semen - sugerujesz, że gram? Ciężko wyobrazić, że niby w co? W każdym razie nie jest moją ambicją przekonywać każdego o czystości moich intencji. Jak napisałem we wcześniejszych postach - godzę się z takim odbiorem i podejmuję ryzyko takich oskarżeń. Część osób będzie postrzegała to tak jak Ty, część tak jak ja oceniam swoje wypowiedzi, posiadanie własnego zdania i opinii jest zaletą przecież a nie wadą!
    Ostatnio edytowane przez darkness ; 17-01-2012 o 16:12
    pozdrawiam
    Dariusz Górzny

  44. Powrót do góry    #134
    Stały bywalec
    Dołączył
    29-08-2008
    Postów
    1,373
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach
    Można tylko potwierdzić ze smutkiem, że po działaniach stowarzyszenia - spółki i znowu stowarzyszenia pozostała pustynia, choć to za słabe określenie. Co tragiczne, nie widzę nikogo kto mógłby robić za oazę.

  45. Powrót do góry    #135
    Użytkownik Awatar Piekarnik92
    Dołączył
    14-03-2010
    Postów
    256
    Kliknij i podziękuj
    0
    Podziękowania: 0 w 0 postach

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •